On z nami
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Magdalena Sikora
On z nami
Do życia nas podnosi
chce dać je nam najpełniej
przez pokój swój prowadzi
do domu szczęścia w Niebie
Swym wiatrem iść pomaga
do przodu tak bezpiecznie
gdy wieje prosto w serce
On z nami
by karmić
by zbawić
Do życia nas podnosi
chce dać je nam najpełniej
przez pokój swój prowadzi
do domu szczęścia w Niebie
Swym wiatrem iść pomaga
do przodu tak bezpiecznie
gdy wieje prosto w serce
On z nami
by karmić
by zbawić
by zbawić
by karmić
Swym wiatrem iść pomaga
do przodu tak bezpiecznie
gdy wieje prosto w serce
On z nami
by karmić
by zbawić
W mieście
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Rafał Borkowy & Magda Szczepankowska
W mieście
W mieście nad ranem
znów rośnie pęd
pielęgnowany
przez cały dzień
Kwitnie ten pośpiech
i łatwo w nim
nawet przy wiośnie
więdnąć jak liść
Choć cała jesteś w mieście
ono cię nie pomieści
gdziekolwiek będę
tam będziesz we mnie
Chodź cała jesteś w mieście
ono cię nie pomieści
w spokojnym mieszkasz
śródmieściu serca
Autobus gęsty
przewozi tłum
bilet jest często
wejściówką tu
Niezbyt królewskie
korony drzew
mętne powietrze
podrabia mgłę
Choć cała jesteś w mieście
ono cię nie pomieści
gdziekolwiek będę
tam będziesz we mnie
Chodź cała jesteś w mieście
ono cię nie pomieści
w spokojnym mieszkasz
śródmieściu serca
Choć cała jesteś w mieście
ono cię nie pomieści
gdziekolwiek będę
tam będziesz we mnie
Chodź cała jesteś w mieście
ono cię nie pomieści
w spokojnym mieszkasz
śródmieściu serca
Choć cała jesteś w mieście
w spokojnym mieszkasz
śródmieściu serca
Jestem ze wschodu słońca
Muzyka: Zbigniew Zaranek, Sławomir Człapa
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Barbara Parzęczewska & Zbigniew Zaranek
Link: Barbara Parzęczewska & Zbigniew Zaranek – Jestem ze wschodu słońca
Jestem ze wschodu słońca
Gdziekolwiek jestem
nawet w złych stronach
budzę się zawsze
jakby w swym domu
Kiedy już widniej
tam za oknami
zaraz z porankiem
się spokrewniamy
Jestem ze wschodu
ze wschodu słońca
nawet po zmroku
świt we mnie spotkasz
Bo wschody słońca
to moje strony
stamtąd jest każdy
kto przyjął promień
i udomowił
i udomowił
W dniach przecież bywa
coś z nocnych godzin
zatem ze wschodu
dobrze pochodzić
Będzie wschód słońca
twym ciepłym domem
gdy udomowisz
przynajmniej promień
Jestem ze wschodu
ze wschodu słońca
nawet po zmroku
świt we mnie spotkasz
Bo wschody słońca
to moje strony
stamtąd jest każdy
kto przyjął promień
i udomowił
Choć są czasami
smutne zachody
dla światła w ludziach
to nie przeszkoda
Jestem ze wschodu
ze wschodu słońca
nawet po zmroku
świt we mnie spotkasz
Bo wschody słońca
to moje strony
stamtąd jest każdy
kto przyjął promień
i udomowił
i udomowił
i udomowił
Studio w nas
Muzyka: Waldemar Orłowski, Grzegorz Markocki
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Markocki
Studio w nas
Gdy tydzień nie ma w sobie groove’u
ty po prostu mu go dodajesz
energia słów od ciebie buja jak R’n’B
Chyba z promieniami w tobie
cicha zmowa tak mi się zdaje
i układ ten słoneczny w mocy jest
tu gdzie ty
I płynie wciąż to flow między nami
takich rzek nie skuwa lód
Co dnia miłość ma
ta miłość ma ulubione
bo ma studio w nas
słychać ją
wokół wszystko gra
kolumny i mikrofony
co dnia miłość ma
studio w nas
W głosie miasta żaden feeling
a u ciebie nawet w milczeniu
i szeptem gładzisz hałas ulic jak dobry smooth
Spod powiek umiesz zabrać sny
do spojrzenia
i ono południowe ma barwy mórz
I płynie wciąż to flow między nami
takich rzek nie skuwa lód
Co dnia miłość ma
ta miłość ma ulubione
bo ma studio w nas
słychać ją
wokół wszystko gra
kolumny i mikrofony
co dnia miłość ma
studio w nas
Co dnia miłość ma
ta miłość ma ulubione
bo ma studio w nas
słychać ją
wokół wszystko gra
kolumny i mikrofony
co dnia miłość ma
studio w nas
Co dnia miłość ma
ta miłość ma ulubione
bo ma studio w nas
słychać ją
wokół wszystko gra
kolumny i mikrofony
co dnia miłość ma
studio w nas
Oceany w chwilach
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Agata Wyszyńska
Oceany w chwilach
Knajpka i portugalskie w niej słowa
śpiew duetu i chór nylonowy
Bossa nova przytomna tak sennie
kameralna a takie przestrzenie
Bossa nova przytomna tak sennie
kameralna a takie przestrzenie
Wyspa tembrów kontynent nieziemski
zasłuchany chcesz fal ipanemskich
Kołysana melodii flotyllą
widzę to – oceany są w chwilach
Kołysana melodii flotyllą
widzę to – oceany są w chwilach
Bossa nova tak sennie przytomna
taka w centrum i taka ustronna
Knajpka i portugalskie w niej słowa
śpiew duetu i chór nylonowy
Bossa nova tak sennie przytomna
taka w centrum i taka ustronna
Knajpka i portugalskie w niej słowa
śpiew duetu i chór nylonowy
Bossa nova przytomna tak sennie
kameralna a takie przestrzenie
Chociaż chwile są przecież kroplami
zobacz to – w chwilach są oceny
Bossa nova przytomna tak sennie
kameralna a takie przestrzenie
Opłatkowanie
Muzyka: Sławomir Kosiorek
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Janusz Łuczak
Link: Kolęda -Opłatkowanie- Janusz Łuczak . Text Piotr Barański, muzyka Sławomir Kosiorek.
Opłatkowanie
Pejzaże śniegiem
dekorowane
znów dookoła
opłatkowanie
Czekam w krainie
z bieli powstałej
aż będą w dłoniach
okruszki białe
Podzielimy się opłatkiem
aby w sercach był
niech smakuje tą miłością
betlejemską delikatnością
Podzielimy się opłatkiem
aby w sercach był
niech smakuje tą miłością
betlejemską delikatnością
Śnieg może sprawić
jednym kolorem
że co przykrywa
jest ubarwione
A co dopiero
biel jakiej życzę
którą jest dobroć
chcę jej śnieżycy
Podzielimy się opłatkiem
aby w sercach był
niech smakuje tą miłością
betlejemską delikatnością
Podzielimy się opłatkiem
aby w sercach był
niech smakuje tą miłością
betlejemską delikatnością
Podzielimy się opłatkiem
aby w sercach był
niech smakuje tą miłością
betlejemską delikatnością
Podzielimy się opłatkiem
aby w sercach był
niech smakuje tą miłością
betlejemską delikatnością
Lato, czekam
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Andrzej Nosowski
Lato, czekam
Czekam na tę porę gdy
rok tak mocno się wygrzewa
że czuć miłe ciepło gdy
tylko się dotknie chwil
Po królewsku może lśnić
wreszcie nam korona drzewa
a powietrze dreszcze ma
bez przeziębienia drży
Choć ma każdy swoje lata
zawsze mocno czeka na to
by w kolejnym lecie mieć udziały
Każdy chce tej pory roku
by nie pędził dzień do zmroku
by gwiazda the Sun
gwiazdorowała
Czemu lato nie ma lat
czemu tylko ma miesiące
czy jest jeszcze latem gdy
letnieje traci żar
I tak liczę na ten czas
by trzymając tarczę słońca
jednak walczył dzielnie o
dla krajobrazów blask
Choć ma każdy swoje lata
zawsze mocno czeka na to
by w kolejnym lecie mieć udziały
Każdy chce tej pory roku
by nie pędził dzień do zmroku
by gwiazda the Sun
gwiazdorowała
Każdy chce tej pory roku
by nie pędził dzień do zmroku
by gwiazda the Sun
gwiazdorowała
Szkic
Muzyka: Paweł Ruszkowski
Słowa: Piotr Barański
Szkic
Papier i ołówek
grafit płynie w biel
siadam i rysuję
tak od dziecka jest
Wiem że tak się stanie
gdy szkicuję coś
choćby w piasku kamień:
lepiej poznam to
Gdy rysuję siebie
nieraz mam tę myśl
czy bardziej na kartce
czy w życiu ten szkic
Bo bywamy szkicem
do momentu aż
w pełni ludzki obraz
jest portretem nas
Słońce spięte z deszczem
a ja z kartką dziś
znowu łączę kreski
na ołówka sztyft
Czasem na postojach
widać taką rzecz
trochę zarysowań
na lakierze serc
Gdy rysuję siebie
nieraz mam tę myśl
czy bardziej na kartce
czy w życiu ten szkic
Bo bywamy szkicem
do momentu aż
w pełni ludzki obraz
jest portretem nas
Zawsze tylko po to tworzę
autoportret by
jak pocztówka z mojej duszy
mógł dla Ciebie być
Gdy rysuję siebie
nieraz mam tę myśl
czy bardziej na kartce
czy w życiu ten szkic
Bo bywamy szkicem
do momentu aż
w pełni ludzki obraz
jest portretem nas
Gdy rysuję siebie
nieraz mam tę myśl
czy bardziej na kartce
czy w życiu ten szkic
Bo bywamy szkicem
do momentu aż
w pełni ludzki obraz
jest portretem nas
Nasłonecznione wnętrze
Muzyka: Paweł Ruszkowski
Słowa: Piotr Barański
Nasłonecznione wnętrze
Nieraz burzliwe zebranie ciemnych chmur
nade mną się odbywało
i łatwo było się zmienić na ich wzór
ale nie pochmurniałem
Zawsze przechodzę to bezpiecznie
gdy całe wnętrze nasłonecznię
i ani ciepło ani światło
nie emigrują stamtąd łatwo
Bo dla mnie to jest jak powietrze
by mieć nasłonecznione wnętrze
aż po najdalsze ciche miejsce
gdzie się zaczyna całe serce
Bo dla mnie to jest jak powietrze
by mieć nasłonecznione wnętrze
aż po najdalsze takie miejsce
gdzie się zaczyna całe serce
Gdy taka pora że wcześnie wchodzi noc
i popołudnie przykrywa płaszczem
we mnie promiennie bo działa taki Ktoś
kto daje nam światło zawsze
Autor układu słonecznego
autor wszystkiego najlepszego
co nas uzdalnia do kochania
promiennym swoim miłowaniem
Bo dla mnie to jest jak powietrze
by mieć nasłonecznione wnętrze
aż po najdalsze ciche miejsce
gdzie się zaczyna całe serce
Bo dla mnie to jest jak powietrze
by mieć nasłonecznione wnętrze
aż po najdalsze ciche miejsce
gdzie się zaczyna całe serce
Bo dla mnie to jest jak powietrze
by mieć nasłonecznione wnętrze
aż po najdalsze takie miejsce
gdzie się zaczyna całe serce
Przycisk marzeń
Muzyka: Andrzej Sobolewski
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Janusz Łuczak
Link: Janusz Łuczak.”Przycisk marzeń” Słowa. Piotr Barański. Muzyka. Andrzej Sobolewski (youtube.com)
Przycisk marzeń
Usłyszałem je z tyłu
zaraz guzik wcisnąłem
odwróciłem swój fotel
i marzenie przyjąłem
Powiedziałem: chodź do mnie
bo niezwykle śpiewało
było moją drużyną
mym trenerem zostało
Gdy marzenia śpiewają
i czekają w nadziei
chyba pragną widoku
odwróconych foteli
A my do nich plecami
tak bywamy zwróceni
jest w nas przycisk do tego
żeby przyjąć marzenie
Powiedziało mi potem
kiedy była już pora:
odwróciłeś się do mnie
czas odwrócić jurorów
Choć spełniło się bardzo
chcę by przy mnie zostało
być dla marzeń nie musi
nawet finał nawet finał finałem
Gdy marzenia śpiewają
i czekają w nadziei
chyba pragną widoku
odwróconych foteli
A my do nich plecami
tak bywamy zwróceni
jest w nas przycisk do tego
żeby przyjąć marzenie
Gdy marzenia śpiewają
i czekają w nadziei
chyba pragną widoku
odwróconych foteli
A my do nich plecami
tak bywamy zwróceni
jest w nas przycisk do tego
żeby przyjąć marzenie
Gdy marzenia śpiewają
i czekają w nadziei
chyba pragną widoku
odwróconych foteli
A my do nich plecami
tak bywamy zwróceni
jest w nas przycisk do tego
żeby przyjąć marzenie
Kołysanka z promyczkami
Muzyka: Raisa Misztela
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Raisa Misztela
Kołysanka z promyczkami
Gwiazdki już
z Księżycem są
z dobrym snem
Maluszku bądź
Z promyczkami
wróci dzień
pięknym snem
rozpromień się
W nocy jakby
świtem jest
uśmiech dziecka
z jasnym snem
Nocą tak
słoneczne są
Twe powieczki
cuda śniąc
Gwiazdki już
z Księżycem są
z dobrym snem
Maluszku bądź
Opłatek
Muzyka: Paweł Ruszkowski
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Barbara Parzeczewska
Opłatek
Z opłatka żaden papier
kęs nawet nie jak świstek
a bywa jak koperta
z bardzo głębokim listem
Z opłatka żadna chustka
choć czasem się to staje
że smutku łzy tamuje
wzruszenie rozlewając
I czuję to w opłatku
nieprzykrywanym śniegiem
choć cienki choć okruszek
ma głębię i jest chlebem
I poczuj to w opłatku
bo znam go jak kolędę
że chociaż był już biały
ma biel także ode mnie
Z opłatka żaden obrus
a jednak tak się dzieje
że stół tam gdzie on leży
nakryty jest najbielej
Z opłatka żaden żagiel
krę trochę przypomina
a bywa jak chorągiew
pod którą ciepło płynie
Czuję to w opłatku
nieprzykrywanym śniegiem
choć cienki choć okruszek
ma głębię i jest chlebem
Poczuj to w opłatku
bo znam go jak kolędę
że chociaż był już biały
ma biel
Czuję to w opłatku
nieprzykrywanym śniegiem
choć cienki choć okruszek
ma głębię i jest chlebem
Poczuj to w opłatku
bo znam go jak kolędę
że chociaż był już biały
ma biel także ode mnie
Dotyk Świąt
Muzyka: Krystyna Prońko
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Krystyna Prońko
Link: 1. „Dotyk świąt” Krystyna Prońko – CD „Pora Wesołych Świąt” (youtube.com)
Dotyk Świąt
Dotyk Świąt czuję gdy pada śnieg
płomyk Świąt w oczach znów mam
świat się chce od nowa nam poukładać
wczesny zmrok mimo to w nas blask
Jedna z gwiazd ta pierwsza
znów zamruga da nam znak
dotyk Świąt tak upięknia czas
Słyszę też kroki Świąt z daleka
ciepło Świąt czuję choć chłodne dni
wielu chce w pełni znów być człowiekiem
w blasku świec choinka i stół
Jedna z gwiazd ta pierwsza
znów zamruga da nam znak
miłość czeka miłość puka
sprawia cud
Dotyk Świąt czuję gdy pada śnieg
płomyk Świąt w oczach znów mam
świat się chce od nowa nam poukładać
wczesny zmrok mimo to w nas blask
Jedna z gwiazd ta pierwsza
znów zamruga da nam znak
miłość czeka miłość puka
sprawia cud
sprawia cud
sprawia cud
Liczę do trzech
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Barbara Parzeczewska
Liczę do trzech
Liczę do trzech
tak mówi się
by coś wymusić
A ja mówię to
gdy proszę by
walc mnie poruszył
I serce go
z odległych dat
może odebrać
Nie szary walc
a boston nasz
figur algebra
Walc w ramie miał
malarstwa dwa
takie obrazy
portrety nas
co były jak
oczu pejzaże
Walc w ramie strzegł
wspólne choć dwie
choreografie
Jesteś już gdzie
naprawdę się
tańczyć potrafi
Liczę do trzech
tak mówi się
żeby ponaglić
A ja proszę tak
żeby walc szedł
wolniej niż w Anglii
We wnętrzu brzmi
gdzie parkiet mam
niepodłogowy
Nie szary walc
a boston nasz
wosk figurowy
Walc w ramie miał
malarstwa dwa
takie obrazy
portrety nas
co były jak
oczu pejzaże
Walc w ramie strzegł
wspólne choć dwie
choreografie
Jesteś już gdzie
naprawdę się
tańczyć potrafi
Liczę do trzech
tak mówi się
by coś wymusić
Dlaczego się oddalamy
Muzyka: Rafał Borkowy, Adam Romański, Agata Zamirska
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Raisa Misztela i Andrzej Nosowski
Link: „Dlaczego się oddalamy” Raisa Misztela & Andrzej Nosowski – YouTube
Dlaczego się oddalamy
Wobec tych którzy obok są
tak bywamy daleko
choćby z nami dzielili dom
podróż do nas ich czeka
Nie słyszymy ich czasem
i nieraz nie dostrzegamy
jakby obok nie było ich
lub nie było nas samych
Dlaczego ci co są od nas o krok
muszą iść do nas całe mile
czemu sprawiamy że ich bliski głos
musi ocean przebywać
Dlaczego ci którzy są obok tuż
mają tak mocno się starać
o widok naszych oczu i dźwięk słów
dlaczego się oddalamy
Bywa tak że niewielki dom
a tyle mil w nim do człowieka
jeśli chce serce umie w lot
wracać nawet z daleka
Bywa tak że niewielki dom
a tyle mil w nim do człowieka
jeśli chce serce umie w lot
wracać nawet z daleka
Dlaczego ci co są od nas o krok
muszą iść do nas całe mile
czemu sprawiamy że ich bliski głos
musi ocean przebywać
Dlaczego ci którzy są obok tuż
mają tak mocno się starać
o widok naszych oczu i dźwięk słów
dlaczego się oddalamy
dlaczego się oddalamy
Miłość nie z tej ziemi
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Kasia Jamróz
Miłość nie z tej ziemi
Gdziekolwiek ich spotkałam
tak zawsze było
że nawet w zwykłych gestach
nieukrywalna miłość
A potem tamta data
i przyszła ta wiadomość
we wszystkich stacjach pierwsza
na żółto lub czerwono
On kocha ją już nie z tej ziemi
ona śle miłość z tej
Kto mocniej nie pytają siebie
nie licytują się
Dziś kocha ją już nie z tej ziemi
jej miłość płynie stąd
choć sama czasem o tym nie wie
on jej pomaga wciąż
Dorastające dzieci
zawsze je uczył dobra
i jak wciąż być gotowym
na najważniejszą podróż
A potem tamta chwila
i tamta katastrofa
wszyscy o tym mówili
dopóki kurz nie opadł
On kocha ich już nie z tej ziemi
oni ślą miłość z tej
Kto bardziej nie pytają siebie
nie licytują się
Dziś kocha ich już nie z tej ziemi
ich miłość płynie stąd
choć czasem nikt z nich o tym nie wie
on im pomaga wciąż
on im pomaga wciąż
on im pomaga wciąż
Pasmo Golgockie
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Rafał Borkowy z zespołem
Pasmo Golgockie
Niezwykłe Golgockie Pasmo
dwa szczyty i ich spotkanie
skaliste wzgórze za miastem
i szczyt Umiłowania
Tym szczytem Twoje oddanie
siebie za ludzi tak mocne
nad mrokiem górujesz Panie
wspaniałe Pasmo Golgockie
Niezwykłe Golgockie Pasmo
dwa szczyty i ich spotkanie
skaliste wzgórze za miastem
i szczyt Umiłowania
Tym szczytem Twoje oddanie
siebie za ludzi tak mocne
nad mrokiem górujesz Panie
wspaniałe Pasmo Golgockie
Niezwykłe Golgockie Pasmo
dwa szczyty i ich spotkanie
skaliste wzgórze za miastem
i szczyt Umiłowania
Tym szczytem Twoje oddanie
siebie za ludzi tak mocne
nad mrokiem górujesz Panie
wspaniałe Pasmo Golgockie
Audiencja serca
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Andrzej Nosowski
Audiencja serca
Często gdy w czyjeś
oczy spojrzałeś
mieściłeś w chwili
długie spotkanie
Na placu w auli
i w tylu miejscach
zawsze troskliwa
audiencja serca
Byłem u Ciebie
o tym marzyłem
swymi słowami
mnie uskrzydliłeś
Choć dawno byłem
na tym spotkaniu
jakoś do dzisiaj
przychodzę na nie
Byłem u Ciebie
o tym marzyłem
swymi słowami
mnie uskrzydliłeś
Choć dawno byłem
na tym spotkaniu
jakoś do dzisiaj
przychodzę na nie
Zwykle gdy czyjąś
dłoń uścisnąłeś
dusza się czuła
w kimś przytulona
W tylu przeróżnych
na świecie miejscach
zawsze troskliwa
audiencja serca
Byłem u Ciebie
o tym marzyłem
swymi słowami
mnie uskrzydliłeś
Choć dawno byłem
na tym spotkaniu
jakoś do dzisiaj
przychodzę na nie
Byłem u Ciebie
o tym marzyłem
swymi słowami
mnie uskrzydliłeś
Choć dawno byłem
na tym spotkaniu
jakoś do dzisiaj
przychodzę na nie
Byłem u Ciebie
o tym marzyłem
swymi słowami
mnie uskrzydliłeś
Choć dawno byłem
na tym spotkaniu
jakoś do dzisiaj
przychodzę na nie
Byłem u Ciebie
o tym marzyłem
swymi słowami
mnie uskrzydliłeś
Choć dawno byłem
na tym spotkaniu
jakoś do dzisiaj
przychodzę na nie
Wierność łez
Muzyka: Rafał Borkowy, Adam Romański
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Raisa Misztela i Andrzej Nosowski
Link: Wierność łez – Raisa Misztela & Andrzej Nosowski – YouTube
Wierność łez
Łzy czasami nie dają się ukryć
żeby szybciej były otarte
Ja wiele dobra widzę we łzach
zdradzają ból z którego wzięły się
próbują z sobą wyrzucić go z nas
to wobec nas wciąż wierność łez
Niepokoiły mnie czasem
gdy ktoś zobaczył że płaczę
w tym chyba były też
przyjazne wobec mnie
by ktoś mógł ze mną otrzeć je
by ktoś mógł ze mną otrzeć je
by ktoś mógł ze mną otrzeć je
by ktoś
Gdy szczęście jest powodem łez
nie kradną go nie odpływają z nim
przed końcem chronią solą je
takie są nam oddane łzy
Niepokoiły mnie czasem
gdy ktoś zobaczył że płaczę
w tym chyba były też
przyjazne wobec mnie
by ktoś mógł ze mną otrzeć je
by ktoś mógł ze mną otrzeć je
by ktoś mógł ze mną otrzeć je
by ktoś mógł ze mną otrzeć je
by ktoś mógł ze mną otrzeć je
by ktoś mógł ze mną otrzeć je
by ktoś mógł ze mną otrzeć je
by ktoś mógł ze mną otrzeć je
Proszę ze mną otrzyj je
Klif
Muzyka: Ewelina Gałecka
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Ewelina Gałecka
Klif
Przyzwyczaiłam się do sztormów
każdą z jesieni przeziębiały
dawały szansę by pokornieć
nie być człowiekiem małej wiary
Dziś kiedy widzę klif w Orłowie
chyba co roku mniejszy trochę
chcę żeby częściej tracił człowiek
to co urwiskiem w nim, uskokiem
Gdy woda tuli brzeg z zapałem
sprawia że ląd musi zubożeć
Gdy mocno brzeg przytula fale
nie zmniejsza terytorium morza
I choćby wiatr przewracał promy
nie będzie lęk banderą moją
łódź zawsze płynie w dobrą stronę
gdy w łodzi ktoś kto jest pokojem
Dziś kiedy widzę klif w Orłowie
który co roku mniej ma piasku
chcę żeby częściej tracił człowiek
to co w nim skarpą, co przepaścią
Noc w kapeluszu
Muzyka: Aleksandra Puacz-Markowska
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Aleksandra Puacz-Markowska
Link: NOC W KAPELUSZU – Aleksandra 2022 – Półfinalistka 3 The Voice Senior – YouTube
Noc w kapeluszu
Przez okno z domu patrzę na noc
troszeczkę pantomimiczną
tak nieruchomo jak mim po grosz
tkwi na ulicy kosmicznej
Małą widownię noc raczej ma
jak widzę w Księżyca świetle
choć tyle mówi o życiu gwiazd
co prawda nawet nie szeptem
Noc w kapeluszu tylko ma
jedną monetę na życie
najmniejszej cyfry na niej brak
lśniąca moneta Księżyca
Nie nocy jest to srebro gwiazd
noc ma je na przechowanie
z monetą też robi tak
że chyba jej nie wydaje
Jedna moneta do tego to
że nieraz tak jej ubywa
ale od wieków ta biedna noc
całkiem spokojnie przeżywa
Przez okno z domu patrzę na noc
troszeczkę pantomimiczną
tak nieruchomo jak mim po grosz
tkwi na ulicy kosmicznej
Noc w kapeluszu tylko ma
jedną monetę na życie
najmniejszej cyfry na niej brak
lśniąca moneta Księżyca
Nie nocy jest wciąż srebro gwiazd
noc ma je na przechowanie
i tylko to można jej dać
po prostu patrzeć na nią
po prostu patrzeć na nią
Miłość ma taki styl
Muzyka: Andrzej Sobolewski
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Andrzej Sobolewski
Link: „Miłość ma taki styl” Andrzej Sobolewski (tekst Piotr Barański) – YouTube
Miłość ma taki styl
Bezdomna dopóki
nie mieszka w każdym z nas
Do drzwi ciągle puka
zagłusza ją świat
Zmarznięta choć ogniem
na zawsze przecież jest
Zaczepia przechodniów
i prosi o chleb
Miłość ma taki styl
zawsze z nami chce być
kiedy rani ktoś ją
pierwsza wyciąga dłoń
Miłość ma taki styl
w naszych oczach chce lśnić
czasem nie widać jej
mimo to blisko jest
Tak biedna dopóki
nie może siebie dać
Każdego z nas szuka
wciąż gubi ją świat
Pokorna choć siłę
ogromną przecież ma
Wystarczy jej chwila
by dać nowy czas
Miłość ma taki styl
zawsze z nami chce być
kiedy rani ktoś ją
pierwsza wyciąga dłoń
Miłość ma taki styl
w naszych oczach chce lśnić
czasem nie widać jej
mimo to blisko jest
Brazylijskie chwile
Muzyka: Andrzej Sobolewski
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Andrzej Sobolewski
Link: „Brazylijskie chwile” Andrzej Sobolewski ( tekst Piotr Barański) – YouTube
Brazylijskie chwile
Niech przyniesie ci ten rytm
brazylijskich kilka chwil
niech ocean szumi nam
jakby bossanovę grał
Trudne miasto wielkie tak
w barwie kawy nad nim dach
rano słońca pierwszy krok
sambą jest i znika noc
Ja nie czekam na żaden karnawał
ja nie czekam na tańce
chcę żebyś zawsze pamiętała
że bez ciebie życie jak w slumsie
bieda woła mnie do lambady
usypiasz ją gasisz ją
swą bossanovą
Niech przyniesie ci ten rytm
latynoskich kilka dni
na przedmieściach Pele gra
znał go potem cały świat
Byłem w jednym z takich miejsc
wyciągnęłaś z tego mnie
czasem człowiek żyje tam
choćby żył gdzieś w sercach miast
Ja nie czekam na żaden karnawał
ja nie czekam na tańce
chcę żebyś zawsze pamiętała
że bez ciebie życie jak w slumsie
bieda woła mnie do lambady
usypiasz ją gasisz ją
swą bossanovą
Ja nie czekam na żaden karnawał
ja nie czekam na tańce
chcę żebyś zawsze pamiętała
że bez ciebie życie jak w slumsie
bieda woła mnie do lambady
usypiasz ją gasisz ją
swą bossanovą
swą bossanovą
bossanovą
swą bossanovą
Konie i miłość
Muzyka: Andrzej Sobolewski
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Andrzej Sobolewski
Link: „Konie i miłość” Andrzej Sobolewski ( tekst: Piotr Barański) – YouTube
Konie i miłość
Oboje w kapeluszach
na opalonych skroniach
czuli że do podróży
ich zapraszały konie
Ruszyli więc wzdłuż rzeki
bezbronni i szczęśliwi
nie wiedząc co ich czeka
i co się niecierpliwi
Miłość czasem jest kowbojką
pośród prerii strzeże nas
miłość czasem jest Indianką
chce ubarwić bladą twarz
Miłość nieraz jeździ konno
szuka wody tam gdzie step
choćby w nas był dziki zachód
znaleźć jakieś miasto chce
Gałęzie do ogniska
wrzucali wieczorami
a konie na pastwisko
szły między namiotami
Raz rankiem zobaczyli
na ziemi kilka śladów
to konie podążyły
cicho za koniokradem
Miłość czasem jest kowbojką
pośród prerii strzeże nas
miłość czasem jest Indianką
chce ubarwić bladą twarz
Miłość nieraz jeździ konno
szuka wody tam gdzie step
choćby w nas był dziki zachód
znaleźć jakieś miasto chce
Ruszyli więc przed siebie
tam gdzie mógł odejść złodziej
szli długo aż wiatr ziewał
on, ona w niewygodzie
Przy lesie tak niewinnie
ich konie dwa czekały
oni już byli inni
po drodze zakochani
Miłość czasem jest kowbojką
pośród prerii strzeże nas
miłość czasem jest Indianką
chce ubarwić bladą twarz
Miłość nieraz jeździ konno
szuka wody tam gdzie step
choćby w nas był dziki zachód
znaleźć jakieś miasto chce
Miłość czasem jest kowbojką
pośród prerii strzeże nas
miłość czasem jest Indianką
chce ubarwić bladą twarz
Miłość nieraz jeździ konno
szuka wody tam gdzie step
choćby w nas był dziki zachód
znaleźć jakieś miasto chce
Jakieś miasto
Jakieś miasto
Jakieś miasto znaleźć chce
Stolica sierpnia
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Rafał Borkowy i Bettina Krzykawska
Stolica sierpnia
Wierzę że nie zawagaruje
że się nie zerwie z geografii
miasto co na bezśniadaniową
posłano przerwę od mapy
Wiedz – z tym miastem jest tak
że kiedy całe pada
nie pada w nim Warszawa
nie pada w nim Warszawa
Choćby je ktoś wykreślił z kartografii
ono zna mapę powrotu na mapy
Choćby je ktoś wykreślił z kartografii
ono zna mapę powrotu na mapy
Dla wielu z tych co tu powstali
powstało krótko przed tym życie
nie tylko kraju jest to miasto
lecz chyba sierpnia też stolicą
Wiedz – z tym miastem jest tak
że kiedy całe pada
nie pada w nim Warszawa
nie pada w nim Warszawa
Choćby je ktoś wykreślił z kartografii
ono zna mapę powrotu na mapy
Choćby je ktoś wykreślił z kartografii
ono zna mapę powrotu na mapy
Wierzę że nie zawagaruje
że się nie zerwie z geografii
miasto co na bezśniadaniową
posłano przerwę od mapy
Nie pada w nim Warszawa
Choćby je ktoś wykreślił z kartografii
ono zna mapę powrotu na mapy
Choćby je ktoś wykreślił z kartografii
ono zna mapę powrotu na mapy
Wierzę że nie zawagaruje
wierzę że
wierzę że
Jak lek
Muzyka: Andrzej Sobolewski
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Andrzej Sobolewski
Link: „Jak lek” Andrzej Sobolewski (tekst Piotr Barański) – YouTube
Jak lek
Chłodny wiatr
czasami nam
sprowadzał ciemne chmury
z dobrych słów
tkaliśmy znów
nieprzemakalny płaszcz
W oczach nam
bezwstydnie tak
szukała lustra bieda
ale tam
znalazła blask
i odwracała wzrok
Zapach bzu
jest w nas też gdy zimny czas
wiosny tchu
ślad w duszach cenny jak skarb
gdy traciłem to
śnieg okrył mnie
Ty niosłaś mi jak lek swój maj
Dzisiaj mgła
próbuje nam
zasłaniać dobrą drogę
pośród drzew
tak stara się
kierować tam gdzie pień
Żadna mgła
żaden czas
nie zdoła nas oszukać
światło wciąż
ma swój dom
w przestrzeni naszych serc
Zapach bzu
jest w nas też gdy zimny czas
wiosny tchu
ślad w duszach cenny jak skarb
gdy traciłem to
śnieg okrył mnie
Ty niosłaś mi jak lek swój maj
Jutro świat
być może nam
zwariuje jeszcze bardziej
choćby dni
przyniosły łzy
to przecież wyschnie twarz
Żaden strach
i żadna łza
nie może nas oślepić
serca wciąż
widzą to
co czasem gubi wzrok
Zapach bzu
jest w nas też gdy zimny czas
wiosny tchu
ślad w duszach cenny jak skarb
gdy traciłem to
śnieg okrył mnie
Ty niosłaś mi jak lek swój maj
Ty niosłaś mi jak lek swój maj
Ballada o pewnych tłumaczach
(Premiera piosenki podczas OTPPS „BAZUNA” 2022)
Muzyka: Paweł Ruszkowski
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Paweł Ruszkowski
Link: Paweł Ruszkowski – Ballada o pewnych tłumaczach (youtube.com)
Ballada o pewnych tłumaczach
Brak liter w tym
a dla nich to są słowa
to treść co w spojrzeniach ma swój tok
I często brzmi
wyraźnie w ich rozmowach
to co powiedział im już wzrok
Z nich tacy tłumacze
tłumacze treści w oczach
co wiernie przełożyć chcą ją
To tacy tłumacze
z języka wnętrz na nasze
co w oczy chcą patrzeć tak wprost
A ona w tym
od zawsze lepsza była
i wciąż dobrze z oczu czyta mu
Tak spod ich brwi
chce przecież czytać miłość
lecz wie że to nie zastąpi słów
Z nich tacy tłumacze
tłumacze treści w oczach
co wiernie przełożyć chcą ją
To tacy tłumacze
z języka wnętrz na nasze
co w oczy chcą patrzeć tak wprost
Z nich tacy tłumacze
tłumacze treści w oczach
co wiernie przełożyć chcą ją
I tacy tłumacze
nie wstydzą się zapytać
gdy dla nich niejasne jest coś
I tacy tłumacze
nie wstydzą się zapytać
gdy dla nich niejasne jest coś
WspółJAZZność
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Rafał Borkowy
Link: Współjazzność – YouTube
WspółJAZZność
Współczesność myśli
że jest jazzmanką
lecz z saksofonu
spada jej ręka
Dźwięk jest krzykliwy
dźwięk nie jest czysty
współczesna szyba
nie pęka – błyszczy
I w tych dźwiękach brudnych
zapomina współczesność
że harmonii źródłem
Największy Maestro
I w tych dźwiękach brudnych
zapomina współczesność
że harmonii źródłem
Największy Maestro
Współczesność myśli
że jest jazzmanką
lecz z saksofonu
spada jej ręka
Dźwięk jest krzykliwy
dźwięk nie jest czysty
współczesna szyba
nie pęka – błyszczy
I w tych dźwiękach brudnych
zapomina współczesność
że harmonii źródłem
Największy Maestro
I w tych dźwiękach brudnych
zapomina współczesność
że harmonii źródłem
Największy Maestro
I w tych dźwiękach brudnych
zapomina współczesność
że harmonii źródłem
Największy Maestro
I w tych dźwiękach brudnych
zapomina współczesność
że harmonii źródłem
Największy Maestro
Czerwcowy blues
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Rafał Borkowy
Czerwcowy blues
Skrócona wersja nocy
i rozszerzona dnia
z miesięcy czerwiec oczy
najdłużej jasne ma
Znów liście tak zielone
zielone w temacie żółknięcia
Miłością śmierć zwyciężona
przez Boże przebite serce
Czerwcowy nieba błękit
i nie wiem wciąż czy blues
miał kiedyś wśród swych dźwięków
aż tak niebieską z nut
Znów liście tak zielone
zielone w temacie żółknięcia
Miłością śmierć zwyciężona
przez Boże przebite serce
Czerwcowy nieba błękit
i nie wiem wciąż czy blues
miał kiedyś wśród swych dźwięków
aż tak niebieską z nut
Znów liście tak zielone
zielone w temacie żółknięcia
Miłością śmierć zwyciężona
przez Boże przebite serce
Nalepka bluesowa
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Rafał Borkowy
Nalepka bluesowa
Nieraz blues się nalepia na czas
kiedy coś się nie klei
choćby w bluesie była tylko łza
nie brak w nim też promieni
promieni
Można mieć zawsze w sobie
cudny akord durowy
który brzmi też gdy źle
i gdy duszno
w duszy pokój wprost z Nieba
akord dur aż po trzewia
choć to nie jest dur brzuszny
Kiedy blues chodzi znów właśnie tam
tam gdzie wciąż coś nie idzie
choć molowy nigdy w żadnej z szaf
szat nadziei nie gryzie
szat nadziei
Można mieć zawsze w sobie
cudny akord durowy
który brzmi też gdy źle
i gdy duszno
w duszy pokój wprost z Nieba
akord dur aż po trzewia
choć to nie jest dur brzuszny
choć to nie jest dur brzuszny
Majowy blues
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Rafał Borkowy
Link: Majowy blues – YouTube
Majowy blues
Wody kolońskiej z nutą bzu
używa właśnie w maju wiatr
mam taką myśl w temacie słów
że bez oznacza
że bez oznacza czasem brak
czasem brak
A braki kwitną cały czas
blues prawdę oddać chce wiernie
na czarno kwitnie bieli brak
na biało kwitnie brak czerni
Herbatą z niezerwanych ziół
powietrze poplamiło się
zauważyłem w sadzie słów
że brak to czasem bujny bez
bujny bez
A braki kwitną cały czas
blues prawdę oddać chce wiernie
na czarno kwitnie bieli brak
na biało kwitnie brak czerni
A braki kwitną cały czas
blues prawdę oddać chce wiernie
na czarno kwitnie bieli brak
na biało kwitnie brak czerni
czerni brak
czerni brak
brak czerni
brak czerni
czerni brak
Świat
Muzyka: Barbara Furmańska, Arek Kluczewski
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Barbara Furmańska i Arek Kluczewski
Link: KULTURALNE GRANIE 2022 / Barbara Furmańska & Arek Kluczewski „Świat” – YouTube
Świat
Łagodne dni
jak cisza czas
spokojne sny
po brzegi dnia
a przecież gdzieś
Świat znów coś brał
odurzył się dawką zła
chciałby nas uwikłać w zło
łzy i strach
lecz nie wyjdzie to
Gdzieś słony deszcz
w twarzach ma znów tło
gdzieś w oczach tkwi
tak gęsta mgła
bo przecież gdzieś
Świat znów coś brał
odurzył się dawką zła
chciałby nas uwikłać w zło
łzy i strach
lecz nie wyjdzie to
nie złamie nas
świat swą brudną grą
Dobrą drogę
zgubić łatwo tak
Dobrą drogę
chociaż lśni jej szlak
Widną drogę
pokaż mi gdy mrok przy mnie
Dobry ogień
płonąć ma wciąż w nas
Świat znów coś brał
odurzył się dawką zła
chciałby nas uwikłać w zło
łzy i strach
lecz nie wyjdzie to
Nie złamie nas
ostry wiatr
nie złamie nas
Lot
Weźmy dobro na pokład
linii papilarnych
i naszymi dłońmi
w lot je wysyłajmy
Pokład dobrem pokryjmy
papilarnym liniom
niech zawsze ląduje
wszędzie gdzie powinno
Weźmy dobro na pokład
linii papilarnych
i naszymi dłońmi
w lot je wysyłajmy
Pokład dobrem pokryjmy
papilarnym liniom
niech zawsze ląduje
wszędzie gdzie powinno
Weźmy dobro na pokład
linii papilarnych
i naszymi dłońmi
w lot je wysyłajmy
Pokład dobrem pokryjmy
papilarnym liniom
niech zawsze ląduje
wszędzie gdzie powinno
Pokład dobrem pokryjmy
papilarnym liniom
niech zawsze ląduje
wszędzie gdzie powinno
Dobro na pokład
weźmy dobro na pokład
linii papilarnych
dobro na pokład
weźmy dobro na pokład
linii papilarnych
dobro na pokład
dobro na pokład
weźmy dobro na pokład
linii papilarnych
dobro na pokład
dobro na pokład
dobro na pokład
dobro na pokład
Pokój
Gdyby świat
chciał w pokoju zamieszkać
miałby tam
najwięcej miejsca
Gdyby świat
wyprowadził się z wojny
to by już
wreszcie nie był bezdomny
Miałby już
w każdą noc i na co dzień
adres swój
potwierdzony w dowodzie
Gdyby świat
do pokoju wszedł wreszcie
tam gdzie tak
krystaliczne powietrze
Miałby już
w każdą noc i na co dzień
adres swój
potwierdzony w dowodzie
Gdyby świat
do pokoju wszedł wreszcie
tam gdzie tak
krystaliczne powietrze
Gdyby świat
chciał w pokoju zamieszkać
miałby tam
najwięcej miejsca
Gdyby świat
wyprowadził się z wojny
to by już
wreszcie nie był bezdomny
Miałby już
w każdą noc i na co dzień
adres swój
potwierdzony w dowodzie
Gdyby świat
do pokoju wszedł wreszcie
tam gdzie tak
krystaliczne powietrze
Miałby już
w każdą noc i na co dzień
adres swój
potwierdzony w dowodzie
Gdyby świat
do pokoju wszedł wreszcie
tam gdzie tak
krystaliczne powietrze
tam gdzie tak
krystaliczne powietrze
Igły
Muzyka: Elżbieta Rojek i Jarosław Bieliński
Słowa: Piotr Barański
Wykonanie: Zespół Póki Co
Dodam, że wersy „Byśmy byli ludźmi/miłość pośród dróg/jako człowiek zwłaszcza/narodzony Bóg” NIE ZNACZĄ, że Syn Boży jest bardziej człowiekiem niż Bogiem. Jest w pełni Bogiem (odwiecznie) i w pełni człowiekiem (przez Wcielenie). W tych wersach chodzi o to, że na tle ludzkości przez swoją Miłość zwłaszcza On jest człowiekiem (ale nie tylko). Byśmy byli ludźmi – miłość pośród dróg.
Igły
Znów świeżego śniegu
dookoła blask
niech już w nas stopnieją
brudne zaspy zła
W tobie brzmi kolęda
w studni duszy gdzieś
mogę jej zaczerpnąć
i ugasić lęk
Przystrajajmy igły
ale tylko drzew
oby niekłującym
każdy chciał stać się
Przystrajajmy igły
ale tylko drzew
oby niekłującym
każdy chciał stać się
Byśmy byli ludźmi
– miłość pośród dróg
jako człowiek zwłaszcza
narodzony Bóg
W tobie brzmi kolęda
w studni duszy gdzieś
mogę jej zaczerpnąć
i ugasić lęk
Przystrajajmy igły
ale tylko drzew
oby niekłującym
każdy chciał stać się
Przystrajajmy igły
ale tylko drzew
oby niekłującym
każdy chciał stać się
Przystrajajmy igły
ale tylko drzew
oby niekłującym
każdy chciał stać się
Przystrajajmy igły
ale tylko drzew
oby niekłującym
każdy chciał stać się
Dziś taki czas
(zasadą jest, że piosenki z moimi tekstami są nagrywane przez muzyków studyjnie, „Dziś taki czas” to jeden z wyjątków od tej zasady, spróbowałem zaśpiewać sam, czego totalnie nie potrafię robić)
Muzyka i słowa: Piotr Barański
Śpiew: Piotr Barański
Dziś taki czas
Dziś taki czas ponownie z nami
już po południu prawie noce
lampkami miasta doświetlane
a przede wszystkim blaskiem w oczach
Rozmowy kończą się inaczej
przy niemal każdym „do widzenia”
też ci co nic nie mówią raczej
wypowiadają się w życzeniach
A w świecie ciągle zgubne szlaki
więc dobrze patrzeć całą duszą
na jedno Narodzenie takie
że życia nieskończenie dużo
A w świecie ciągle zgubne szlaki
więc dobrze patrzeć całą duszą
na jedno Narodzenie takie
że życia nieskończenie dużo
Ciepłe kraje
Muzyka: Rafał Borkowy
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Rafał Borkowy i Basia Klenczar
Link: Ciepłe kraje – YouTube
Ciepłe kraje
Choćby tam często padał śnieg
jakoś dla ciebie i tak jest
ciepłym obszarem
Gdy żyjesz pośród innych miejsc
nieraz chcesz móc uścisnąć się
ze swoim krajem
ze swoim krajem
Bo najlepiej znasz się z takim krajem
z którym by przejść na „ty”
nie wypadało
i do którego niedobrze
zwracać się per „państwo”
Bo można tylko użyć słów
które usynawiają
choćbyś był, choćbyś nie był
dzieckiem kraju od zawsze
choćbyś był, choćbyś nie był
dzieckiem kraju od zawsze
Mają swe ambasady w nas
czasami większe niż gdzieś gmach
wybudowany
gmach wybudowany
Choćby ojczyzny skuwał lód
wciąż będą jawić się wśród snów
jak ciepłe kraje
jak ciepłe kraje
I najlepiej znasz się z takim krajem
z którym by przejść na „ty”
nie wypadało
i do którego niedobrze
zwracać się per „państwo”
Bo można tylko użyć słów
które usynawiają
I najlepiej znasz się z takim krajem
z którym by przejść na „ty”
nie wypadało
i do którego niedobrze
zwracać się per „państwo”
Bo można tylko użyć słów
które usynawiają
choćbyś był, choćbyś nie był
dzieckiem kraju od zawsze
choćbyś był, choćbyś nie był
choćbyś był, choćbyś nie był
Wśród miłości
(zasadą jest, że piosenki z moimi tekstami są nagrywane studyjnie i wykonywane przez muzyków; „Wsród miłości” to wyjątek, spróbowałem to zaśpiewać sam, czego kompletnie nie potrafię robić)
Muzyka i słowa: Piotr Barański
Śpiew: Piotr Barański
Wśród miłości
Wśród miłości są łapowniczki
chcą by dać im koperty za szczęście
Wśród miłości jest najprawdziwsza
która prosi w swym manifeście:
Nie mówcie mi że muszę być za coś
Nie mówcie tak: przecież musisz mieć motyw
Pierwsze brzmi jak
głos gdzieś w skupie gdy płacą
a drugie jak
z kryminałów zwroty
Nie mówcie mi: dlaczego i po co
Nie mówcie tak: musisz mieć w tym interes
To pierwsze brzmi
jak zwyczajny filozof
Drugie jak motto pazernych
Wśród miłości są hochsztaplerki
co odciągać chcą nas od prawdziwej
Tej pokornej a takiej wielkiej
której często to się wyrywa:
Nie mówcie mi że muszę być za coś
Nie mówcie tak: przecież musisz mieć motyw
Pierwsze brzmi jak
głos gdzieś w skupie gdy płacą
a drugie jak
z kryminałów zwroty
Nie mówcie mi: dlaczego i po co
Nie mówcie tak: musisz mieć w tym interes
To pierwsze brzmi
jak zwyczajny filozof
Drugie jak motto pazernych
Dwa słowa
Słyszałem na placu zabaw
niezamierzoną tę mądrość
gdy dziecko tak powiedziało:
nie wojno
nie wojno
nie wojno
Trzymam to odtąd w pamięci
dwa słowa a wielki cytat
„nie, wojno” to znaczy wojnę
odpychać
odpychać
odpychać
Pomyśl dziś czy my też
wojnom mówimy nie
czy mówimy też najmniejszym wojnom:
nie wolno
Czas przecieka ulewnie przez
zaciśnięte palce
w międzyludzkiej walce
Niemało takich najmniejszych
toczy się wojen na globie
gdy dwie osoby wojują
ze sobą
ze sobą
ze sobą
Pomyśl dziś czy my też
wojnom mówimy nie
czy mówimy też najmniejszym wojnom:
nie wolno
Czas przecieka ulewnie przez
zaciśnięte palce
w międzyludzkiej walce
Trzymam to odtąd w pamięci
dwa słowa a wielki cytat
„nie, wojno” to znaczy wojnę
odpychać
Pomyśl dziś czy my też
wojnom mówimy nie
czy mówimy też najmniejszym wojnom:
nie wolno
Czas przecieka ulewnie przez
zaciśnięte palce
w międzyludzkiej walce
Pomyśl dziś czy my też
wojnom mówimy nie
czy mówimy też najmniejszym wojnom:
nie wolno
Czas przecieka ulewnie przez
zaciśnięte palce
w międzyludzkiej walce
Rzut słów na wiatr
Muzyka: Jakub Tomalak
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Jakub Tomalak
Rzut słów na wiatr
To takie zdanie
nieraz słyszane:
odezwiemy się
znamy twój numer wiesz
Nie dotrzymali
słów które dali
jakby numer ten
jakoś cyfr pozbył się
Nie jak rzut dyskiem taki rzut
że jest na wietrze ileś słów
bo tam rozwianie czeka je
Rzut słów na wiatr
nie sport lecz faul
po co trenować to
Rzut słów na wiatr
rzut słów na aut
tam takie puste są
Ktoś coś obiecał
pisał, powiedział
i czy spełni to
czy ta treść zajdzie mgłą
Gdy do słów waga
nieprzykładana
puste stają się
łatwo tak lecą gdzieś
Nie jak rzut dyskiem taki rzut
że jest na wietrze ileś słów
bo rozwiewają wtedy się
Rzut słów na wiatr
nie sport lecz faul
po co trenować to
Rzut słów na wiatr
rzut słów na aut
tam takie puste są
Rzut słów na wiatr
nie sport lecz faul
po co trenować to
Rzut słów na wiatr
rzut słów na aut
tam takie puste są
Rzut słów na wiatr
Rzut słów na wiatr
Rzut słów na wiatr
Był dzieckiem
Muzyka: Dorota Korotkiewicz
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Dorota Korotkiewicz
Był dzieckiem
Nadejdzie znów taki wieczór
taka kolacja przy świecach
gdy dużo smaku dodaje
puściutki na stole talerz
gdy dużo smaku dodaje
puściutki na stole talerz
Nadejdzie znów taki wieczór
co tuż przed świtem jest przecież
bo chociaż noc, to czas dzienny
rozbłyska Światło imienne
bo chociaż noc, to czas dzienny
rozbłyska Światło imienne
Miłość została człowiekiem
w Betlejem wczesne oddechy
Ten, co odwiecznie jest Bogiem
chce mieszkać we mnie i w Tobie
Ten, co odwiecznie jest Bogiem
chce mieszkać we mnie i w Tobie
Człowiekiem została Miłość
dla ludzi się narodziła
Ten, co odwiecznie jest Bogiem
malutkim dzieckiem był sobie
Ten, co odwiecznie jest Bogiem
malutkim dzieckiem był sobie
Ten wieczór znów nadejdzie
chyba że wrócisz już Panie
Ten wieczór znów nadejdzie
chyba że wrócisz już Panie
o wróc…
Ciepło zimą
Muzyka: Jakub Tomalak
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Jakub Tomalak
Ciepło zimą
Chociaż na iglastych drzewach
śniegu teraz nam potrzeba
obyśmy w każdym czasie chcieli
ciepłej nieniknącej bieli
Tyle wokół dekoracji
w domach świateł emanacji
w duszach znika szron – tam płomień
ciepło zimą ciepła smak
Tyle wokół dekoracji
w domach świateł emanacji
wciąż uświadamiajmy sobie
jaki świat otrzymał Skarb
Oby każdy chciał mieć serce
a nie tylko serca mięsień
i niech to będzie takie wnętrze
które dobro uzewnętrznia
Tyle wokół dekoracji
w domach świateł emanacji
w duszach znika szron – tam płomień
ciepło zimą ciepła smak
Tyle wokół dekoracji
w domach świateł emanacji
wciąż uświadamiajmy sobie
jaki świat otrzymał Skarb
Tyle wokół dekoracji
w domach świateł emanacji
wciąż uświadamiajmy sobie
jaki świat otrzymał Skarb
Skarb co pełnię chce nam dać
Skarb co pełnię chce nam dać
Skarb co pełnię chce nam dać
Skarb co pełnię chce nam dać…
Tyle wokół dekoracji
w domach świateł emanacji
wciąż uświadamiajmy sobie
świat otrzymał Skarb
Łatwo
Muzyka: Maciej Turkowski
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Olga Jagieło
Łatwo
Czasem płyną ze szczęścia łzy
jak w trywialnej piosence
a czasami łez trzeba by
przypłynęło szczęście
Wiem że często spełnia się to
pod paradoksu nazwą
że tak łatwo wypada z rąk
to co lekkie za bardzo
Łatwo w śmiechu o łzy
łatwo w płaczu o śmiech
czasem szept jest jak krzyk
Łatwo w śmiechu o łzy
łatwo w płaczu o śmiech
a krzyk czasem jak szept
krzyk czasem jak szept
W oczach gości się mgłę
choć unika wzrok mgły
czasem łatwo o śnieg
czasem o ciepłe dni
Wiem że często spełnia się to
pod paradoksu nazwą
że tak łatwo wypada z rąk
to co lekkie za bardzo
Łatwo w śmiechu o łzy
łatwo w płaczu o śmiech
czasem szept jest jak krzyk
Łatwo w śmiechu o łzy
łatwo w płaczu o śmiech
a krzyk czasem jak szept
krzyk czasem jak szept
W oczach gości się mgłę
choć unika wzrok mgły
czasem łatwo o śnieg
czasem o ciepłe dni
Idziesz z nami
Muzyka: Gabriela Blacha-Cupiał
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Gabriela Blacha
Link: Idziesz z nami – YouTube
Idziesz z nami
Pragniesz dla nas życia
byśmy mieli je
wiecznie najobficiej
bo tak w Niebie jest
Z Tobą już na Ziemi
tej wieczności start
no a w Twoim Niebie
pełny szczęścia smak
Drogą do Nieba
idziesz wraz z nami
byśmy przez Ciebie
byli wzmacniani
Drogą do Nieba
idziesz wraz z nami
i pragniesz tego
byśmy dotarli
Drogą do Nieba
idziesz wraz z nami
byśmy przez Ciebie
byli wzmacniani
Drogą do Nieba
idziesz wraz z nami
i pragniesz tego
byśmy dotarli
Cudne wieczne życie
w takim Niebie jest
w którym nie z Księżycem
pełnia wiąże się
Z Tobą już na Ziemi
tej wieczności start
no a w Twoim Niebie
pełny szczęścia smak
Drogą do Nieba
idziesz wraz z nami
byśmy przez Ciebie
byli wzmacniani
Drogą do Nieba
idziesz wraz z nami
i pragniesz tego
byśmy dotarli
Drogą do Nieba
idziesz wraz z nami
byśmy przez Ciebie
byli wzmacniani
Drogą do Nieba
idziesz wraz z nami
i pragniesz tego
byśmy dotarli
Mgła
Muzyka: Maciej Turkowski
Słowa: Piotr Barański
Śpiew: Anna Przedlacka
Mgła
Zaczął się już nowy dzień
nie było widać jak wstawał
miasto zakryte przez mgłę
mgła nawet siebie przesłania
Nie ukrywa tego że
ukradła znane obrazy
niebawem odda już je
te miejsca, domy i twarze
Czemu tak łatwo coś w nas
o wiele bardziej niż mgła
często zasłania nam kogoś
kogo widzimy tuż obok
często zasłania nam kogoś
przecież nie musi być tak
Znów pokazuje się świat
całkiem wyraźne ulice
gestykulacją drzew wiatr
próbuje siebie opisać
Czemu tak łatwo coś w nas
o wiele bardziej niż mgła
często zasłania nam kogoś
kogo widzimy tuż obok
często zasłania nam kogoś
przecież nie musi być tak